Odświeżam koszyk
Dodano do koszyka
Historia BUDOWNICTWO ARCHITEKTURA
STRONA GŁÓWNA > Renowator > Artykuły techniczne > Renowacja średniowiecznych murów obronnych
Nr 3/2012 quick-mix sp. z o.o.
Renowacja średniowiecznych murów obronnych

Podczas wakacji rzesze turystów przemierzają szlaki komunikacyjne wiodące z południa Polski nad Bałtyk. Nowy odcinek drogi ekspresowej z Gorzowa do Szczecina zachęca do szybkiej jazdy. Warto jednak kilkadziesiąt kilometrów za Gorzowem nieco zwolnić, skręcić w kierunku zachodniej granicy, by odwiedzić Trzcińsko-Zdrój.

Trzcińsko-Zdrój to niewielka miejscowość, leżąca na uboczu głównych szlaków komunikacyjnych. W X wieku była tu osada rolniczo-rybacka. Po opanowaniu tych ziem przez margrabiów brandenburskich osada została przebudowana i otrzymała obecny układ urbanistyczny. Miasto w swoich burzliwych dziejach znajdowało się – w latach 1402–1454 – pod panowaniem Zakonu Krzyżackiego, w roku 1433 zostało spalone przez tabory husyckie. Znaczne zniszczenia pozostawiła po sobie wojna trzydziestoletnia, podczas której grabiła je zarówno armia cesarska, jak i szwedzkie wojska Gustawa Adolfa. W końcu XIX wieku odkryto pokłady borowiny, wybudowano zakład leczniczy - miasto stało się Zdrojem.

Fot.2 i 3 Mury obronne przed renowacją.

 

Fot.4 Jedna z bramek zamykana furtką.

 

Trzcińsko-Zdrój, jako jedno z niewielu miast w Polsce, posiada, zachowane niemal w całości, średniowieczne fortyfikacje obronne. W skład fortyfikacji wchodzą: mury miejskie o łącznej długości ponad 1400 m, bramy Myśliborska oraz Chojeńska, baszty Prochowa i Bociania, jak również strażnice. W XIX w. w murach wybito 40 zamykanych furtkami bramek, które miały ułatwić komunikację mieszkańcom miasteczka. Wzniesione na początku XIV wieku z granitowych głazów narzutowych oraz kamienia polnego mury obronne, o grubości ok. 1 m, pierwotnie miały wysokość od 6 do 9 m. Inwentaryzacje murów jednoznacznie wskazywały na ich zły stan techniczny.

Przeprowadzone w latach 60. ubiegłego wieku remonty przyniosły więcej szkód niż pożytku, bowiem wykorzystywano mocne zaprawy cementowe (fot. 3) o niewłaściwych parametrach fizycznych oraz mechanicznych. Zaprawy cementowe mają małą zdolność kapilarnego podciągania wody oraz wysychania. Ich wytrzymałość mechaniczna oraz współczynnik rozszerzalności liniowej są zupełnie inne od oryginalnej, wapiennej zaprawy murarskiej. Dodatkowe zniszczenia spowodowane zostały przez korzenie krzewów (fot. 2). Rośliny znalazły dogodne warunki do rozwoju w szczelinach muru, w których przez lata gromadziły się różnorodne szczątki organiczne.

Fot. 5  Rekonstrukcja jednej z baszt, mur kamienny na zaprawie murarskiej TWM.

Fot.6  Usuwanie pozostałości po mocnych zaprawach cementowych.


Fot.7  Mycie muru wodą pod ciśnieniem.


Fot.8  Powierzchnia muru po umyciu i nawilżeniu wodą.


Fot.9  Mieszanie na sucho zaprawy TKF w proporcji 25:1
(25 kg koloru starobiel z 1 kg koloru żółtego).

W roku 2012 przystąpiono do kompleksowego remontu fortyfikacji otaczających miasteczko. W najbardziej zniszczonych i uszkodzonych fragmentach remont polegał na rekonstrukcji murów oraz baszty (fot. 5). Do murowania użyto kamieni polnych, które układano na Trasowo-wapiennej zaprawie TWM. Spoiwem tej zaprawy jest wapno trasowe Tubag. Zaprawa TWM, o wytrzymałości zbliżonej do oryginalnej zaprawy wapiennej, produkowana jest na bazie kruszywa o uziarnieniu od 0 do 4 mm. Zalecana jest zwłaszcza do renowacji zabytkowych murów ceglanych oraz kamiennych.

Po odtworzeniu brakujących elementów fortyfikacji miejskich mury zostały zafugowane Trasowo-wapienną zaprawą do spoinowania TKF, której spoiwem jest również wapno trasowe TUBAG. Zaprawa, o wytrzymałości zbliżonej do oryginalnej zaprawy wapiennej, produkowana jest na bazie kruszywa o uziarnieniu od 0 do 1,2 mm. Zaprawa TKF, ze względu na niską kurczliwość, wysoką nasiąkliwość, szybkie wysychanie oraz niski opór dyfuzyjny, zalecana jest do spoinowania zabytkowych murów ceglanych oraz kamiennych. Do zaprawy TKF podczas mieszania można dodawać lokalne kruszywa o uziarnieniu od 4 do 8 mm, dzięki czemu w efekcie uzyskuje się zaprawę nie tylko wytrzymałościowo, ale i wizualnie zbliżoną do oryginału.

Prace związane z fugowaniem rozpoczęto od usunięcia pozostałości po „remontach” z lat 60., czyli od skucia mocnej zaprawy cementowej. Roboty te wykonywano zarówno ręcznie, jak również mechanicznie (fot. 6). Następnie mury zostały zmyte wodą pod ciśnieniem (fot. 7, 8); podczas mycia mury nawilżono i przygotowano do fugowania. Kolor zaprawy do fugowania dopasowano do oryginalnej zaprawy wapiennej. Uzyskano go metodą prób, w wyniku zmieszania 25 części wagowych fugi TKF białej z 1 częścią wagową fugi TKF żółtej. Oba kolory fugi najpierw starannie mieszano na sucho w mieszarce wolnospadowej (fot. 9). Następnie dodano wodę i jeszcze raz wymieszano, do uzyskania jednolitej barwy. Ze względu na duże powierzchnie murów i napięty harmonogram prac remontowych zdecydowano się na fugowanie metodą mechaniczną. Zaprawę do fugowania podawano wężami, za pomocą specjalnie przystosowanej do tego celu pompy ślimakowej (fot. 11).

Fot.10  Kolory fugi TKF oferowane przez firmę quick-mix.


Fot.11  Po wstępnym wymieszaniu zaprawa TKF trafia do pompy i jest podawana wężami do miejsca aplikacji.

Fot.12  Spoinowanie muru zaprawą do fugowania TKF, aplikacja mechaniczna.

Fot.13  Po ok. 1-2 godzinach można przystąpić do dalszej obróbki zaprawy TKF.

Fot.14  Warstwa spadkowa na koronie muru z zaprawy murarskiej TWM.

 

    Fot.15  Dodatkowe zabezpieczenie korony muru,

    warstwa cegieł na zaprawie murarskiej TWM.

Po ułożeniu zaprawy w fugach i odczekaniu, w zależności od warunków atmosferycznych, od 1 do 2 godzin, powierzchnie fug obrabiano ręcznie, w celu nadania im właściwego kształtu oraz faktury. Korony murów zabezpieczono przed wnikaniem wody z opadów atmosferycznych, wykonując warstwę spadkową z Trasowo-wapiennej zaprawy TWM (fot. 14). W wybranych partiach murów na warstwie spadkowej ułożono dodatkową okładzinę ochronną z cegieł (fot. 15) murowanych na Trasowo-wapiennej zaprawie TWM.

Fot.16, 17, 18, 19 Mury po renowacji.

Obecnie prace renowacyjne dobiegają końca, stare mury nabierają stopniowo dawnego blasku. Jednocześnie tereny przylegające do murów obronnych odzyskują swoją świetność, stają się atrakcyjną przestrzenią, zachęcającą do spacerów zarówno mieszkańców Trzcińska-Zdroju, jak i turystów odwiedzających malownicze miasteczko.

Opracował: Maciej Nocoń
Product Manager, quick-mix sp. z o.o.
Fotografie: materiały własne

Załączniki:
QUICK-MIX_3_2012.pdf
Bieżące wydanie

Renowacje i Zabytki
Małopolska - 3/2017

W numerze:

Małopolski Szlak Architektury Drewnianej

Drewniane świątynie Małopolski na Liście Światowego Dziedzictwa UNESCO

Barokowy świat Nowego Wiśnicza

Mecenas Kultury

06.11.2012 nasze wydawnictwo uhonorowane zostało przez Pana Prezydenta i Radę Miasta Krakowa tytułem:

Mecenas Kultury Krakowa Roku 2011

Wyróżnienie otrzymaliśmy w kategorii „Za działania na rzecz ochrony zabytków”.

Czytaj więcej